11.03.2019

Boruta-Zachem – spółka notowana na NewConnect, działająca w branży chemicznej, osiągnęła
w czwartym kwartale 8,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o ponad 24 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Zysk netto w tym okresie wyniósł 2,0 mln zł. Dynamiczny wzrost przychodów to efekt rosnącej skali działalności segmentu chemii gospodarczej
i kosmetyków, których produkcja oparta jest na bazie ekologicznej biosurfaktyny.

Media o nas

Newseria: Boruta-Zachem chce walczyć o swoją pozycję na rynku wartym 30 miliardów dolarów

Rośnie popyt na bardziej ekologiczne półprodukty chemiczne wykorzystywane m.in. w kosmetykach czy środkach czystości. Światowy rynek substancji dodawanych m.in. do mydeł i płynów do naczyń (tzw. surfaktantów) wart jest 30 mld dolarów, a jego siłą napędową mają być właśnie produkty pochodzenia naturalnego. Rezygnację ze starszych, szkodliwych substancji nakazuje UE. Barierą jest wysoki koszt produkcji, ale polska spółka chemiczna Boruta Zachem obniżyła koszty dzięki produkcji na bazie śruty rzepakowej.

To dziedzina, na której przede wszystkim chcemy się skupiać. Uważamy, że ma potężny potencjał. Rynek surfaktantów chemicznych jest wart ponad 30 mld dolarów rocznie. Z biegiem czasu dyrektywy unijne będą coraz bardziej szły w stronę ekologii, przerobu biomasy, więc surfaktanty pochodzenia ekologicznego na pewno będą wypierały surfaktanty pochodzenia chemicznego. Mają ogromny potencjał wzrostu – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Pawlikowski, wiceprezes zarządu spółki Boruta-Zachem.

Pełna treść wywiadu dla agencji informacyjnej Newseria dostępna jest na portalu biznes.newseria.pl.